Wiek: 19 Dołączył: 05 Sie 2007 Posty: 341 Skąd: legionowo
Wysłany: 2009-03-23, 19:32
Dobra koniec dyskusji, juz jest po fakcie, amortyzator zakupiony przetestowany jak narazie na kocich lbach i jak dla mnie sprawuje sie bardzo dobrze. Amortyzator wyzszej klasy na moja jazde jest zupelnie niepotrzebny.
_________________ Zwykły rower jest pojazdem napędzanym siłą mięsni. Rower jadący pod górę jest pojazdem napędzanym siłą woli.
ja w końcu uśmierciłem swojego suntora... próba nasmarowania - nieudana, coś w nim zaczeło tłuc miał tzw dwuskok... najpierw amor dobijał do czegoś (1,5cm ugięcia) a potem popychał to cos dalej i jak kilka razys ie powiesiło na kierownicy to nawet sie "uginał" ale na dziurach słychać było jak element x wali w element y;/ co zdawało się być niebezpiecznie
podjaęłm decyzje i za 239zł kupiełm suntora XCR...
dodali mi siodełko do tego (jako że moje też sie zużyło- 22tyś km od nowości i nieźle połatane;P)
oto efekty:D
tak więc ze starego rowery z 2007 roku mam juz tylko kierownice rogi, szczęki hamulców i klamkomanetki
bez tytułu.JPG bonusowe siodełko:) turystyk to nie jest ale prezentuje sie zacnie:)
Plik ściągnięto 76 raz(y) 100,14 KB
Kopia 100_2813.JPG
Plik ściągnięto 77 raz(y) 214,08 KB
Kopia 100_2809.JPG
Plik ściągnięto 75 raz(y) 125,86 KB
100_2814.JPG
Plik ściągnięto 75 raz(y) 96,62 KB
_________________ -->How many roads must the biker ride down, before you can call him a rider...? <--
pierwsze testy zawieszenia i sztuuciec super działa;) nawet jadąc na płaskim asfalcie buja delikatnie a jak na pedały stanę to już całkiem - lock na kierownicy byłby zasadniczy ale i tak jestem zadowolony
warto było;D i ten gratis siodełko lux - choc na 24h maratony pewnie mi tyłek odpadnie;P
_________________ -->How many roads must the biker ride down, before you can call him a rider...? <--
hej odnawiam temat ale w innej nieco odsłonie - ciekawi mnie sprawa osłonek neoprenowych na lagi amorka... ostatnio czyściłem swój widelec - po zimowej wyprawie na działke i brud i kurz i cały majdan w wilogci zbiera sie na goleniach i szaoruje po amorku - czy takie ubranko na łapki amorka można kupić i czy ktoś wypróbował takie coś - chce oszczedzić sobie pracy kiedy błotko troszkę a jednocześnie w przyszłości zabezpieczyć amorek przed warunkami zewnątrznymi...
szukam osłonek na amorek na XCR-ka mojego i nie tylko mojego:P
_________________ -->How many roads must the biker ride down, before you can call him a rider...? <--
Spoko - pewnie zamówie 2 pary to będzie z toba 3;) ale ciekaw jestem co sądzi reszta ścigaczy Syśków i Piotro-Turystów....
sa dwie szkoły
1- mówi że chroni że jak sie dobrze załozy i regularnie czyści takie ubranko po deszczu i błocie to słóży że hej i faktycznie mniej sie amorek kurzy błoci i brudzi
2- szkoła mowi ze jak sie błoto dostanie pod neopren działa jak papier śćierny na goleń... ale ten argument zbijam tym że w sumie pod slizgami tez sie błoto zbiera jakby nie patrzeć a jednak nie wymieniacie i nie czyścicie slizgów co wyjazd w deszczu czy piachu wiec gdy np takie rowerowe "gatki" wypierze się co jakis czas czy choćby wytrzepie z piasku - powinno działać
ale mimo wszystko ciekaw jestem WASZYCH opini o tym
_________________ -->How many roads must the biker ride down, before you can call him a rider...? <--
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum